<title_newspaper="Przekrój">
<title_article="Serce można wyłączyć!">
<author_1="Olgierd Budrewicz">
<language="pl">
<style="press">
<year="1954">
<month="11">
<date="1954-11-14">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Działanie używanego dotychczas elektrokardiografu polega — jak wiadomo — na odtwarzaniu w czasie prądów elektrycznych, przebiegających w sercu. Na podstawie kierunku i kształtu przebiegu prądów wnioskuje się o schorzeniach serca. Zapisywanie tych zjawisk — zjawisk zachodzących w pewnej przestrzeni — odbywało się w EKG dwuwymiarowo, nie mogło więc być dokładne; miedzy prądami w sercu a ich zapisem powstawały poważne różnice. Prof. dr Juliusz Keller, mgr inż. Juliusz Ekiel i dr med. Jan Kwoczyński umożliwili obserwowanie prądów czynnościowych serca równocześnie w trzech wymiarach, niejako plastycznie. Po wielu latach wspólnej pracy techników i lekarzy — zbudowano pierwszy w Polsce i jeden z pierwszych w świecie elektrokardiografów przestrzennych — SKG. Przebiegające w przestrzeni prądy czynnościowe serca rzutuje się nie na dwie płaszczyzny prostopadłe, lecz na dwie płaszczyzny nachylone do siebie pod pewnym kątem. Napięcia elektryczne wnętrza klatki piersiowej przeliczane są przez aparaturę elektronową na obrazy rysowane na lampie oscyloskopowej (pętle odpowiadające uderzeniom serca), które można łatwo oglądać przez okulary stereoskopowe, odnosząc wrażenie rzeczywistej głębi. Niebieskiemu biureczku należy się więc szacunek szczególny ono to bowiem — że użyję pewnej przenośni — umożliwiło na dobre wejrzenie w głąb ludzkiego serca. Pozwoliło na znacznie dokładniejsze niż dotąd rozpoznawanie chorób, zwłaszcza tzw. milczących okolic serca, oraz na obserwowanie procesu starzenia się serca. W gmachu Politechniki — w Zakładzie Konstrukcji Telekomunikacyjnych i Radiofonii wykonywana jest pierwsza seria stereokardiografów, którymi tak bardzo zainteresowano się za granicą i na które oczekują polskie szpitale. Dotychczas wiedzieliśmy, że ten zadziwiający mechanizm jakim jest serce, nie śmie ustać w ruchu, bo rezultatem tego jest śmierć człowieka. Żyjemy jednak w drugiej połowie XX wieku i to, co wczoraj było nieosiągalne, dziś nauka w pełni realizuje.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
